Obserwacje


Przebieg Całkowitego Zaćmienia Księżyca
Lublin 4 maja 2004

   Lubelski Oddział PTMA zorganizował wyjazd spod Placu Marii Skłodowskiej-Curie w kierunku Łęcznej do Wólki Lubelskiej na całkowite zaćmienie Księżyca. Wyruszyliśmy o godzinie 19.00 i po 15 minutach byliśmy już na miejscu. Tam czekały na nas rozstawione już teleskopy, stoliki, zegary, stopery, atlas Księżyca i plastikowe rozkładane krzesła, a na ścianie domu wisiała duża mapa Księżyca oraz schemat przebiegu zjawiska i wykaz momentów początku, maksimum i końca zaćmienia. Przed domem w ogrodzie stał duży drewniany stół i ławy nakryte trójkątnym daszkiem, gdzie można było napić się gorącej herbaty i przekąsić ciasteczka.


   Niestety, niebo na wschodzie było zachmurzone. Ledwie dostrzegliśmy wschód Księżyca jako rozmytą pomarańczową plamę między dwoma pasami chmur. Dopiero około godziny 21 z minutami wyłonił się Księżyc i można było rozpocząć obserwacje wizualne przez lornetki, lunety i teleskopy, obserwacje fotograficzne oraz audiowizualne za pomocą kamery podłączonej do małego czarno-białego telewizorka i laptopa pozwalającego na korektę i zapis obrazu.
   Ja obserwowałam momenty początków zakrywania poszczególnych kraterów przez cień Ziemi za pomocą teleskopu Newtona o średnicy 90 mm. Udało mi się ustalić te momenty dla dziesięciu kraterów. Najpierw dostrzegłam zakrywanie Platona, co nastąpiło o godzinie 21.11.50. Kolejne kratery były zakrywane w godzinach: Manilius - 21.20.33, Tycho - 21.23.40 (tu zanotowałam też koniec zacienienia tego krateru - 21.25.30), Menelaus - 21.24.20, Pliniusz - 21.28, Proclus - 21.37.38, Taruntius - 21.39.30, Langrenus - 21.44.50, Stevinus A - 21.45.48, Stevinus B - 21.47.42.
   W maksymalnej fazie zaćmienia Księżyc znów był niewidoczny z powodu zachmurzenia nieba. Kiedy już cień Ziemi zakrył całą jego tarczę, szare pojaśnienie przy prawym brzegu miało zabarwienie u góry niebieskawe, a u dołu pomarańczowawe. Po godzinie 23 próbowałam uchwycić momenty odsłaniania kraterów, ale Księżyc był coraz bardziej zamglony i zmniejszał się stopniowo kontrast między strefą zacienioną a oświetloną, toteż uchwyciłam wyłonienie się tylko dwóch kraterów: Grimaldiego - o godzinie 23.15.16 i bodajże Aristarchusa - o 23.29. Księżyc szybko wychodził z cienia Ziemi i już 13 minut po północy świecił pełnym blaskiem.

Karolina Niedźwiecka




powrót

do góry

© Adam Kisielewicz 2002-2018 by PTMA Lublin